Affichage des articles dont le libellé est slodkosci. Afficher tous les articles
Affichage des articles dont le libellé est slodkosci. Afficher tous les articles

mardi 1 juillet 2008

Cornish split - drozdzowe buleczki nadziewane dzemem


Mozna o nich powiedziec Cornwalijskie paczusie, poniewaz smak maja bardzo podobny, nie sa jednak smazone w glebokim tluszczu,ale w piekarniku.Te malutkie buleczki przekrojone na pol po upieczeniu, nadziewane sa truskawkowa konfitura i bita smietana( a dokladnie "clotted cream").Przepis pochodzi z "uktv food",Paul Hollywood.
Przepis na okolo 15 buleczek:
250g maki
150ml cieplego mleka
15g swiezych drozdzy
30g cukru
5g soli
40g miekkiego masla
W miseczce mieszamy make,maslo,sol cukier i rozkruszone drozdze. Robimy gniazdo na srodkui wlewamy cieple mleko, mieszajac delikatnie, jednoczesnie formujac lekko klejaca kule.Wyjmujemy ciasto na stolnice oproczona maka i wyrabiamy dalej jakies 5min, do momentu az ciasto stanie sie elastyczne i nieklejace. Wkladamy ponownie do miski, zakrywamy i zostawiamy na 1-1.5 godz. do wyrosniecia ( powinno podwoic objetosc). Wyrosniete ciasto wykladamy ponownie i dzielimy na kulki 55-60gr. Wyrobione buleczki wykladamy na blaszke, wylozona papierem do pieczenia. Zostawiamy do ponownego wyrosniecia, okolo 30 min-1godz.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 190°C, 15-20 min.
Po wyjeciu z piekarnika, zostawic do wystygniecia, nastepnie przeciac gorna czesc i nalozyc lyzeczka konfiture i bita smietane. Posypac cukrem pudrem.
Ja zrobilam bez smietany, do kazdej buleczki dalam kofitury i po kawalku truskawki. Byly pulchne, mieciutkie i pyszne.

mercredi 21 mai 2008

Muffinki z malinami


Nastepne muffinki, tym razem waniliowo-malinowe. Swietne do zabrania w podroz, albo na piknik.Dzieci uwielbiaja, no i dorosli rowniez.
250 gr maki
lyzka proszku do pieczenia
125 gr cukru
100 gr masla(roztopionego)
opakowanie cukru waniliowego
100 ml mleka
2 lyzki jogurtu naturalnego (lub 1 jajko)
100 gr malin
W miseczce mieszamy: make, proszek do pieczenia, cukier i cukier waniliowy.
W drugim naczyniu laczymy rozpuszczone maslo z mlekiem, jogurtem(lub jajkiem),
a nastepnie dodajemy zawartosc pierwszj miseczki, mieszajac do polaczenia sie skladnikow.
Na koncu dodajemy maliny.Nakladamy ciasto do foremek na muffinki,wylozone wczesniej papierowymi foremkami, napelniajac 2/3 wysokosci.
Pieczemy 20-25 min w piekarniku ,w temperaturze 180°C.

mardi 6 mai 2008

Muffinki z pomarancza i jogurtem


Muffinki, pyszne, proste babeczki, mozna je zrobic ze wszystkim co ma sie pod reka, szybkie i eleganckie. Nadaja sie do szkoly jak i na przyjecie. Goraco polecam.

250 gr maki
2 lyzeczki proszku do pieczenia
1 pomarancza (starta skorka plus sok)
125 gr rozpuszczonego masla
200 gr cukru pudru
3 jajka
250 gr naturalnego jogurtu(albo kremowego serka )

Mieszamy w miseczce:make,proszek i starta skorke z pomaranczy. Rozgrzac piekarnik do 180°C.
W drugiej miseczce mieszamy maslo z cukrem, dodajemy sok z pomaraczy, jajka i jogurt, a nastepnie wlewamy nasza mieszanke do pierwszej miski .Mieszamy wszystko razem, ale nie zbyt dlugo(nie trzeba martwic sie o grudki). Nakladamy ciasto(najlepiej lyzka) do foremki na muffinki,wczesniej wypelnionej papierowymi foremkami. Moj przepis jest na 12 muffinek.
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy okolo 35 min. Po wyjeciu z pekarnika, czekamy nastepne
5 min, zanim wyjmiemy(ostroznie) muffinki z foremki. Po wyjeciu zostawiamy do wystygniecia.

dimanche 13 avril 2008

Danish




Nastepny przepis z ksiazki Christophe Felder(chyba sie uzaleznilam),tym razem danish.
Co to jest ten danish?Bardzo podobne ciasto jak na croissants,ale z dodatkiem jajka,w smaku delikatniejsze,mniej chrupiace i dluzej utrzymujace swiezosc.

ciasto na 20 danish:
375gr maki(styl tortowa)
25gr cukru
2 lyzeczki soli
15gr mleka w proszku
25gr swiezych drozdzy
1 duze jajko
115gr wody
40gr miekkiego masla
250gr masla do srodka
do srodka:
75gr cukru pudru
150gr migdalow w proszku
2 lyzki mleka
2 zoltka
na srodek:
2 lyzki cukru
20gr masla
5 jablek golden
20 malin (ja nie dalam)
syrop:
50gr cukru
50gr wody
do posmarowania
1 jajko,1 zoltko
Do duzej miski wsypujemy make,cukier,mleko w proszku,drodze,nastepnie jajko i wode.
Malaksujemy reka,ciasto ma byc miekkie,elastyczne,nie klejace,dodajemy maslo i wyrabiamy.Owijamy w folie i wkladamy do lodowki na 1,5 godz.
Podczas,gdy ciasto lezakuje,robimy mase.W miseczce mieszamy:cukier,migdaly,jajka i mleko-do uzyskania gestej masy.Odstawiamy.
Wyjmujemy ciasto z lodowki,rozwalkowujemy na prostokat.Rozwalkowujemy zimne maslo.
Kladziemy maslo na polowe ciasta,przykrywamy drugo czescia i dobrze sklejamy ze wszystkich sron.Maslo musi byc calkowicie przykryte ciastem.Obracamy ciasto o 1/4.
Rozwalkowujemy na prostokat(zawsze wzdluz)-7 mm grubosci,skladamy do srodka,do polowy,druga czesc rowniez do polowy,nastepnie nakladamy jedna na druga.Otrzymamy z tego 4 warstwy ciasta.Wkladamy do lodowki na 35 min.

Wyjmujemy,obracamy o 1/4,zlaczeniami po prawej stronie,rozwalkowujemy wzdluz(6mm grubosci).Skladamy na trzy czesci.Wkladamy do lodowki na 1 godz.
Wyjmujemy,dzielimy na pol,rozwalkowujemy na prostokat,16 cm dlugosci,3,4mm grubosci.

Przecinamy prostokat na pol(wzdluz),wykrawamy kwadraty 8cm.Na kazdy kwadrat wykladamy lyzeczke masy i skladamy kazda strone do srodka,dociskamy lekko.Wykladamy na blaszke,na papier do pieczenia i zostawiamy do wyrosniecia 2h w temp.pokojowej.
Podczas wyrastania przygotowujemy jablka.Na patelni caramelizujemy cukier,dodajemy maslo,jablka i maliny.Dodajemy 2 lyzki wody i smazymy kilka minut na srednim ogniu.
Po wyrosnieciu ciasta,smarujemy je delikatnie jajkiem i ukladamy na srodku kazdego kawalek jablka.Pieczemy w temp 180°C okolo 12-15min.Po wyjeciu z piekarnika smarujemy syropem,zeby sie ladnie blyszczaly(nie jest to konieczne).
Mozemy uzyc roznych owocow,mozemy dac takze inny krem do srodka,ale to juz kwestia wlasnej inwencji.

dimanche 30 mars 2008

Poduszeczki z cukrem


Nastepna brioszka(a wlasciwie ciasto na brioszke,mozna z tego pozniej uformowac co sie chce) tym razem z innej polki.Przepis pochodzi z ksiazki "Les brioche et viennoiseries de Christophe"(leçons de pâtisserie) Christophe Felder.Jesli ktos z was nie zna tego pana,jest to jeden z najpopularniejszych,mlodych cukiernikow,znany w calej Francji.A oto przepis:
na 600 gr ciasta (mozna z tego zrobic okolo 60 poduszeczek)
250 gr maki
30 gr cukru
1 lyzeczka soli
10 gr swiezych drozdzy
3 jajka (150 gr)
2 lyzki mleka
165 gr masla w temp pokojowej
do wykonczenia
jajko
gruboziarnisty cukier
Do miksera wsypujemy make,cukier,sol,drozdze,dodajemy jajka i mleko.Mieszamy na wolnych obrotach.Kiedy ciasto zacznie gestniec dodajemy powoli miekkie maslo i mieszamy dalej na srednich obrotach.Ciasto powinno byc gladkie i elastyczne.Powinno byc takie,ze gdy je podniesiemy nie bedzie sie rozrywac.Zostawiamy ciasto do wyrosniecia,przykryte sciereczka na 1 godz.
Po tym czasie wykladamy ciasto na posypany maka stol,lekko wyrabiamy i formujemy walek.Wkladamy ciasto do lodowki owiniete folia na min 2 godz.
Wyjmujemy i rozwalkowujemy na prostakat(grubosc ciasta 4mm),wykrajamy pasy dlugosc
7cm,szerokosc 5cm(albo jak kto lubi).Zostawiamy pociete ciasto na blaszce,pokryte papierem do pieczenia,do wyrosniecia na 2,5 godz,przykryte folia.
Kazdy kawalek smarujemy (pedzelkiem)rozbeltanym jajkiem i posypujemy gruboziarnistym cukrem (tu w Belgii jest to cukier perlisty).Pieczemy 10-12 min w piekarniku rozgrzanym do 180°C.

lundi 10 mars 2008

Jablkowy crumble


Bardzo popularny brytyjski deser,robiony z przeroznych owocow,a takze spotykany na slono,z warzywami.Prosty,szybki,z jablkami,ktore zawsze sa pod reka,robie go czesto,poniewaz zawsze wszystkim smakuje.

300 gr maki
3 lyzeczki proszku do pieczenia
1 jajko
150 gr cukru
100 gr masla
800 gr jablek
2 lyzki pasty z pistacji(opcjonalnie)
2 lyzki migdalow w proszku
1 lyzka cukru pudru

Wsypac do miski:make,proszek do pieczenia,cukier,dodac jajko,maslo pokrojone w kostke i wyrabiac palcami ciasto(cos w stylu kruszonki).Wysmarowac blaszke tluszczem i posypac migdalami w proszku.Wylozyc na nia pol ciasta,nie zapominajac o brzegach.Obrac jablka,wyjac nasiona i pokroic w kwadraty,nastepnie wymieszac je z pasta pistacjowa i wylozyc do blaszki,na ciasto.Na jablka wylozyc reszte naszego ciasta("starlam "druga czesc ciasta na tarce z grubymi otworami)i posypac reszta migdalow w proszku i cukrem pudrem.Piec w piekarniku nagrzanym do 200°C okolo 40min.Wyjac ciasto z piekarnika i zostawic do schlodzenia.

vendredi 7 mars 2008

Ryzowa tarta


Nastepne wspolne gotowanie,tym razem weekend ryzowy.Ciekawa jestem co"upichcily" dziewczyny,ja proponuje ryzowa tarte,takie ciasto na kazda okazje,proste,ale jakie smaczne.Przepis ten pochodzi z zajec(Home patisserie),na ktore uczeszczam,ktory jednak po kilku razach zmodyfikowalam na swoj sposob.
ryz:
0,5l mleka
65gr ryzu(najlepszy taki do sushi)
75gr cukru
2 jajka
1 lyzka budyniu waniliowego
extrakt waniliowy
1 lyzka maki ziemniaczanej
Ugotowac mleko,dodac ryz,gotowac dalej jakies 20 min(na malym ogniu),uwazajac,zeby sie nie przypalilo.Zdjac z ognia i zostawic na min 1 godz.Wstawic ponownie,dodac cukier i zagotowac.Rozpuscic budyn w kilku lyzkach mleka,dodac do ryzu i jeszcze raz zagotowac.Zostawic do calkowitego ostygniecia,najlepiej do nastepnego dnia.
ciasto na spod:
150gr maki(moze byc potrzebne wiecej)
10gr swiezych drozdzy
10gr cukru
1 jajko
50gr masla(miekkie,ale absolutnie nie rozpuszczone)
50ml mleka
szczypta soli
Wymieszac w cieplym mleku drozdze,cukier i jajko.Dodac make i wyrabiac,nastepnie miekkie maslo,a na koncu sol.Wyrabiac ciasto okolo 10min,ma byc miekkie i elastyczne.
Zostawic do wyrosniecia przykryte sciereczka,w cieplym miejscu,na okolo 1 godz.
Rozwalkowac na wielkosc blaszki i pozostawic do ponownego wyrosniecia.
Do zimnego ryzu dodac zoltka,make ziemniaczana,extrakt waniliowy(5kropli),wymieszac.
Ubic bialka na srednio sztywna piane,dodac do ryzu.Wypelnic ryzem blaszke,wylozona wczesniej ciastem i piec w piekarniku rozgrzanym do 210°C przez 25-30 min.

vendredi 29 février 2008

Łabędzie



Uwielbiam ciasto ptysiowe,czesto kusze sie na zakup eklerow(to chyba jedyne slodkosci,ktore kupuje w cukierniach),ale od czasu do czasu mam jakis napad i wtedy jest w domu produkcja,bo przeciez nie zrobie jednego ciastka!Tym razem postanowilam pobawic sie troche i zrobilam je w troche innej formie,wlasnie w formie łabędzi.

skladniki na ciasto:
250ml wody
50 gr masla
150 gr maki
25 gr maki kukurydzianej
4 jajka
1 lyzka proszku do pieczenia
na krem:
250 ml smietany 30%
1 opakowanie fixu do smietany
1 lyzka cukru
opakowanie cukru waniliowego
cukier puder do posypania
Zagotowac wode z maslem,nastepnie dodac make i mieszac,jak zaczyna formowac sie kula,ciasto jest gotowe.Przekladamy do miski(lub robota)dodajemy jajko i miksujemy,nastepne jajko-miksujemy,nastepne, z ostatnim jajkiem dodajemy proszek do pieczenia.
Szpryca formujemy ksztalty(na papierze do pieczenia),na poczatku robimy podluzne poduszeczki(wielkosc w zaleznosci od tego jak duze chcemy),w drugiej kolejnosci robimy dwojki(forma
cyfry 2).

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200°C(najlepiej przed samym wlozeniem naparowac)- przez 20min.Uwaga przez pierwsze 15 min nie wolno otwierac piekarnika ,poniewaz ciasto upadnie.Wyjmujemy i jeszcze cieple przecinamy,najlepiej ostrym nozem,albo nozyczkami.Pozostawiamy na kratce do ostygniecia.

Ubijamy smietane,dodajemy cukier i fix.Nadziewamy ciasto(czesc dolna),gorna czesc przecinamy 3/4 dlugosci,nakladamy na gorna.Ucinamy dolna czesc" 2",ktora posluzy nam za szyje
i glowe,dolna czesc wkladamy z tylu.Mysle,ze najlepiej zobaczyc na zdjecie,poniewaz moje pisemne wytlumaczenie nie jest najlepsze.Mozna posypac cukrem pudrem.
Uwaga:podajemy ciasteczka jak najszybciej,jesli chcemy podac je kilka godzin pozniej lub nastepnego dnia lepiej nadziewac je w ostatniej chwili.

jeudi 21 février 2008

Tarteletki z zapiekanym musem czekoladowym


CZEKOLADOWY WEEKEND

Historia czekolady rozpoczęła się od Olmeków - cywilizacji, która powstała około 3400 lat temu na terenach dzisiejszego Meksyku. Nasiona kakaowca Olmekowie stosowali do przyrządzania gorzkiego i mocno przyprawionego napoju. Kolejnymi cywilizacjami, które przyjęły zwyczaj przyrządzania i picia tego świętego napoju byli Majowie, Aztekowie i Toltecy. Ci ostatni nazywali czekoladę xocoatl, co oznaczało gorzką wodę. Już wtedy Aztekowie uznali go za źródło mądrości i energii, afrodyzjak i odprężający oraz niwelujący zmarszczki balsam. Ziarna kakaowca zaczęto później wykorzystywać jako lokalną walutę.Podobno pierwszym Europejczykiem, który spróbował królewskiego napoju był Krzysztof Kolumb.

Czekolada wprawia nas w dobry nastrój, rozjaśnia umysł i łagodzi niepokój. A to dzięki wzrostowi wydzielanych endorfin, zwanych popularnie hormonem szczęścia oraz serotoniny. Natomiast wytwarzana podczas spożycia czekolady fenyloetyloamina jest odpowiedzialna za pobudzanie w umysłach zakochanych ośrodków przyjemności. To dlatego czekoladowy przysmak energetyzuje i pobudza do działania. Warto zaznaczyć, że takie właściwości ma czekolada gorzka, z wysoką (ponad 70%) zawartością kakao.
Jedzmy wiec czekolade,ale oczywiscie z umiarem.Zacznijmy od pysznego deseru(przepis pochodzi z ksiazki"Le chocolat- Christophe Fedler"):
na ciasto
95 gr cukru pudru
30 gr proszkowanych migdalow
150 gr miekkiego masla
225 gr maki
1 jajko
15 gr cacao
sol,cukier waniliowy

Zagniesc wszystkie skladniki,owinac w folie i wlozyc do lodowki na 2 godz.minimum.Rozgrzac piekarnik do 170°C.Rozwalkowac ciasto na wielkosc foremek,wstawic do piekarnika ,piec okolo 15 min.Wyjac z piekarnika i odstawic.Podniesc temp.do 190°C.

na mus
2 zoltka
2 jajka
300 gr czekolady(70%)
200 gr masla(ja dalam mniej -130)
60 gr cukru

Rozpuscic czekolade z maslem.Odstawic do ostygniecia.Ubic jajka z cukrem(maja sie stac lekkie i puszyste).Dodac do jajek czekolade z maslem i delikatnie wymieszac do polaczenia sie skladnikow.Wylac mus na wczesniej upieczone ciasto i wstawic do piekarnika na 5-10 min.
Zostawic do wystygniecia.

Mozna oczywiscie zrobic z tego jedna duza tarte(tak jest w podstawowym przepisie),ale ja wole indywidualne tarteletki.

mercredi 13 février 2008

Croûte z truskawkami

Valentine's day- a heart for your Valentine

Lekki,smaczny deser na Walentynki,w ksztalcie serduszka,bedzie na pewno fajnym zakonczeniem romantycznej kolacji we dwoje

na spod
150 gr maki
90 gr masla
60 gr cukru pudru
1 jajko(male)
szczypta soli
extrakt waniliowy(lyzeczka)
Utrzec maslo z cukrem,sola i wanilia.Dodac jajko,a nastepnie wsypac make i szybko wyrobic.
Zawinac w folie i wlozyc do lodowki na 2,3 godz minimum.
Rozgrzac piekarnik do 200°C.Nakloc ciasto(wczesniej rozwalkowane i przelozone do foremki),piec okolo 15 min(ciasto powinno miec zloty kolor,nie brazowy).Wystudzic.
krem
250 ml mleka
1 lyzka maki kukurydzianej
1 jajko
25 gr cukru
W malym naczynku wymieszac make i zoltko z kilkoma lyzkami mleka,reszte mleka zagotowac z cukrem.Do gotujacego mleka dodac rozczyn z maka,gotowac do momentu zageszczenia plynu(konsystecja i smak budyniu).Wystudzic,a nastepnie dodac bialko ubite na sztywna piane.
Uwaga:ten krem nie moze byc przetrzymywany za dlugo,najlepiej zrobic godzine,dwie przed podaniem,nie zostawiac do nastepnego dnia.
dekoracja
Zrobilam z truskawkami,ale mozna tez zrobic z kazdymi innymi owocami,w zaleznosci co kto lubi. Jest to jedno z najpopularniejszych ciast-tarte robione tutaj latem.Zmieniane sa tylko kremy i owoce,w zaleznosci od regionu, najpopularniejsze sa chyba z kremem pâtissiere i truskawkami lub malinami i te wlasnie mozna znalezc w kazdej cukierni.

Zycze milych i udanych Walentynek.

samedi 9 février 2008

Cytrynowa tarta z beza


Proby,proby,bledy,bledy,za slodki,za malo,spod nie taki...trudno czasami znalezc ten wlasnie ulubiony smak,ktory wlasnie mi(a nie komus innemu)bedzie odpowiadal.Robilam to ciasto juz wiele razy,ale za kazdym cos mi nie odpowiadalo,zmienialam,zmienialam,az wyszlo to:
Cytrynowa tarta z beza-nasza ulubiona.
Na spod:
200 gr maki
100 gr zimnego masla
1 jajko
20 gr cukru
szczypta soli
troszke zimnej wody

Do zrobienia ciasta uzywam robota,wkladam do miski make i maslo pokrojone w kostke.Wlaczam i wyrabiam przez chwilke,nastepnie dodaje jajko i ciupinke wody,sol,dalej wyrabiam(tzn.robot wyrabia),do chwili,az z ciasta uformuje sie kula.Wylaczam i zostawiam na 20 min w temp.pokojowej,nastepnie owijam folia i wkladam do lodowki,najlepiej na cala noc(a przynajmniej na kilka godzin).

Cytrynowy krem:
3 cytryny
3 zoltka
3 lyzki maki kukurydzianej
30 gr masla lub margaryny
65 gr cukru

Beza:
3 bialka
szczypta soli
160 gr cukru pudru

Wyjac ciasto z lodowki,rozwalkowac,rozlozyc na blaszke i wlozyc ponownie do lodowki na 20 min.
Rozgrzac piekarnik do 200°C.Wyjac ciasto,lekko nakloc,wylozyc folia aluminiowa,na ktora wylozyc sucha fasole(zeby spod byl rowny) i wlozyc do piekarnika na 10 min,nastepnie zdjac folie z fasola i wlozyc ponownie na okolo 5 min.W czasie pieczenia ciasta przygotowujemy krem.
Scieramy na tarce cytryny,uwazajac,zeby nie scierac do bialosci,poniewaz bedzie gorzkie,nastepnie wyciskamy sok.W 50ml wody rozpuszczamy make.Do garnuszka wlewamy sok z cytryny,skorke,cukier i wode z maka,jak zawrze gotujemy jeszcze jakies 2min.Zdejmujemy z ognia , dodajemy maslo i zoltka,mieszamy.Wykladamy krem na podpieczony spod i wkladamy do piekarnika(trzeba zmniejszyc temp.do 180°C)na 5 min.W tym czasie ubijamy bialka ze szczypta soli,na koniec dodajac cukier.Na spod z kremem wykladamy bialka ubite z cukrem,mozna to zrobic lyzka,albo tak jak ja -wycisnac szpryca(jest to efektowniejsze) i wkladamy ponownie do piekarnika z obnizona temp.do 120°C na okolo 30 min.
Smacznego.



jeudi 31 janvier 2008

Paczki


Dzisiaj tlusty czwartek,nie moze zabraknac paczkow.Poczatki z paczkami byly dla mnie trudne,pierwszy raz do kosza(za bardzo sie kleily),drugi raz do kosza(spalone,a w srodku surowe),az w koncu... znalazlam przepis Tatter i postanowilam sprobowac jeszcze raz,trzeci i udany( kto by pomyslal"do trzech razy sztuka").A oto przepis(z tego ciasta wychodzi 25 sredniej wielkosci paczkow):

75 ml letniej wody
155 ml letniego mleka
1 duze jajko
450g maki bialej pszennej chlebowej
50g cukru
50g masla (rozpuszczonego i wystudzonego)
1 lyzeczka soli
1 lyzeczka drozdzy instant
olej do glebokiego smazenia
cukier puder(do posypania)
konfitura,albo co kto lubi

Przesiana make z sola wsypac do miski od robota, dodac drozdze, zaczac mieszac(uzywam haka do wyrabiania). Dodac jajko, cukier. Mleko polaczyc z woda i powoli dolewac do maki, ciagle mieszajac. Stopniowo dodawac maslo.Wyrabiac jakies 10 min. ,tak,zeby otrzymac gladkie, lsniace ciasto. Zostawic do wyrosniecia (do podwojenia objetosci-ok 1 i 1/2godz) w wysmarowanej oliwa misce, zakrytej folia .Wylozyc na stolnice, delikatnie odpowietrzyc i rozwalkowac na grubosc ok 1cm. Wykrawac krazki o srednicy 6cm(ja to robie szklanka). Ukladac na blaszce,wylozonej papierem do pieczenia(zeby sie nie przyklejaly), przykryc i zostawic do ponownego wyrosniecia w cieplym miejscu.Nastepnie rozgrzac olej w dosc duzym naczyniu do temp. 180 C
(dla tych ,ktorzy nie posiadaja termometru: jesli wrzucony kawaleczek suchego chleba zarumieni sie w ciagu 40 sek, olej jest gotowy do pieczenia).Smazyc paczki (po 3-4) ok. 2 min z kazdej strony. Usmazone wylozyc na papierowy recznik kuchenny. Gdy przestygna gotowe sa do nadziewania i w tej chwili juz co kto lubi...Ja nadziewam konfitura(domowa),jaka akurat mam,dzisiaj byla z charon(to owoc egzotyczny-smakuje troche jak morelowa galaretka).

Zycze smacznego i prosze nie przesadzac z jedzeniem paczkow(no moze ewentualnie dzisiaj).

vendredi 25 janvier 2008

Jablkowy Pie


Najpopularniejszym owocem jakiego uzywam do wypiekow jest jablko,dlaczego?Dlatego,ze desery z nim sa po prostu pyszne,a poza tym mozna go kupic przez caly rok.Oto jeden z moich przepisow na puszyste ciasto z kwaskowatym nadzieniem:
150 gr miekkiego masla
150 gr cukru pudru
150 gr maki
10 gr proszku do pieczenia
szczypta soli
brazowy cukier do posypania
3 jablka(najlepiej Grany Smith-jesli sie nie ma to inne kwaskowate)
Utrzec maslo z cukrem,dodac szczypte soli,nastepnie dodac po jednym jajku stale ubijajac.
W innym naczyniu przesiac make z proszkiem dodac do masy-jeszcze chwile ubijac.
Obrac jablka,podzielic je na 8 czesci.Rozgrzac piekarnik do 180°C.
Kwadratowa foremke wysmarowac maslem,wylozyc dol papierem do pieczenia,nastepnie przelozyc ciasto.Ulozyc jablka na ciescie ,lekko je wciskajac,posypac brazowym cukrem.
Wstawic do piekarnika na okolo 50 min,jesli w polowie pieczenia ciasto zacznie mocno brazowiec,przykryc gore folia aluminiowa.
Bardzo latwe ciasto do zrealizowania,nie kosztujace zbyt wiele,a na weekendowy podwieczorek "jak ulal".Polecam.

lundi 14 janvier 2008

Amerykanskie paczki -Doughnuts


Przepis pochodzi z "Kulinarnego atlasu swiata",jest prosty,szybki i smaczny.

Ciasto:
4 łyzeczki suchych drozdzy
1/4 szklanki ciepłej wody
1 szklanka ciepłego mleka
3 łyzki cukru pudru
10 dag stopionego masła
4,25 szklanki maki
3 jajka
plus:
olej do głębokiego smażenia

Utrzec drozdze, wode, mleko z łyzeczka cukru. Po 10 minutach dodac masło, make, jajka i reszte cukru, wymieszac i zagniesc. Wlozyc do miski posmarowanej olejem. Przykryc sciereczka, odstawic na 45 minut w ciepłe miejsce. Gdy ciasto podwoi objetosc, zagniesc je ponownie i rozwałkowac na grubosc 1 cm. Wyciac kola(np.szklanka )o średnicy 8 cm, w srodku kazdego wyciac drugie kolko(np.kieliszkiem) o srednicy 3,5 cm. Polozyc na blasze wyscielonej pergaminem i przykryc sciereczką ,odstawic na 30 minut do ponownego wyrosniecia. Smazyc w głebokim oleju, osaczyc na papierowym reczniku. Posypac cukrem pudrem.

Wyrobilam ciasto w maszynie.Zrobilam z polowy skladnikow-wyszly 23 paczki.Mysle,ze mozna dodac troszke wiecej cukru,jesli lubi sie slodkie.Mozna tez polac lukrem,albo polewa czekoladowa.Mieciutkie,rozplywaja sie w ustach.

mardi 8 janvier 2008

Babeczki koreczki z rumowym i waniliowym posmakiem


Bardzo fajny przepis na jakies przyjecie,znalazlam go w dodatku specjalnym gazety Cuisine Actuelle,ktora czesto gosci u nas w domu.

165 gr maki
15 gr cukru
10 gr swiezych drozdzy
10 cl mleka
2 jajka
50 gr masla

na syrop i dekoracje
20 cl smietany kremowki
300 gr cukru
op cukru waniliowego
10 cl rumu
1 laska wanilii

1Rozpuscic drozdze w cieplym mleku.Ubic jajka z cukrem i szczypta soli.Dodac make i rozczyn z drozdzy.Mieszac powoli.Dodac miekkie maslo.Wyrabiac ciasto jeszcze 5 min.

2Wysmarowac maslem foremki do muffinek,wypelnic kazda do polowy.Zostawic do wyrosniecia ok.30 min w cieplym miejscu.Rozgrzac piekarnik do 200°.Kiedy nasze babeczki wyrosna,wstawic do piekarnika,zmniejszyc temperature do 180° i piec ok 15-20min.

3Syrop:zagotowac 35cl wody z cukrem-jakies 10min,po zdjeciu z ognia dodac rum.Wyjac babeczki z foremki,wstawic do naczynia i polewac goracym syropem,kilka razy.Odlozyc do ostygniecia.

4Przed samym podaniem,ubic smietane dodac cukier waniliowy i srodek laski wanilii.Mozna polozyc tez kilka malin,albo i innych owocow.

Jesli deser ten robiony jest dla dzieci mozna zastapic rum jakims innym syropem.

Koreczki sa mieciutkie i bardzo dobrze smakuja do kawy.




vendredi 4 janvier 2008

Galette des Rois-Ciasto Trzech Kroli


6 stycznia swietujemy 3 Kroli, z tego powodu ,w kazdym domu pojawia sie ciasto z kremem migdalowym.W Belgii i na polnocy Francji jest ono na bazie ciasta francuskiego,na poludniu Fracji-brioszka.Podaje wam przepis,ktory jest tutaj w Belgii bardzo popularny,a ktorego nauczylam sie na zajeciach.

2 okragle platy ciasta francuskiego(moze byc mrozone,swieze,albo zrobione przez was),

ja nauczylam robic sie domowe

krem migdalowy:
250gr zmiazdzonych na proszek migdalow
250gr cukru
4 jajka
250gr masla
100 maki

Maslo musi byc bardzo miekkie ,ale nie plynne,trzeba je dobrze rozetrzec,dodac pol proszku z migdalow-pol cukru,ucierajac(mozna to robic w mikserze)dodac 2 jajka,dalej ucierac,dodac reszte migdalow-cukier i kolejne 2 jajka,na koniec dodac make.Rozlozyc mase na jeden z platow,pozostawiajac 3cm od brzegow ,posmarowac rozbeltanym jajkiem pozostawione 3cm,natepnie nalozyc 2 plat na wierzch lekko przyciskajac(mozna przycisnac widelcem wzdluz obrzezy ciasta).Jesli zostana wam skrawki ciasta ,mozna je uzyc do dekoracji,wykrawajac rozne motywy.Posmarowac cale ciasto jajkiem,piec okolo 30 min w temperaturze 210°.

Uwagi:masy migdalowej jest dosyc sporo,jesli ktos chce mozna zmniejszyc proporcje,

jesli robicie ciasto francuskie sami,trzeba poczekac min 2 godz przed wlozeniem do piekarnika,poniewaz jesli tego nie zrobicie ,ciasto wam sie skurczy.

Zycze smacznego.

Zapomnialam dodac,ze do masy migdalowej wklada sie figurke(przewaznie porcelanowa),osoba ,ktora na nia trafi jest krolem dnia,zakladamy jej korone.